polski Strona główna / Projekty 2008r. / Szkoła Tradycji Łemków i Pogórzan / O tradycyjnym kucharzeniu... / Kuchnia łemkowska
     Witamy na stronie Stowarzyszenia Pogranicza! Życzymy miłego zwiedzania!
Menu
- O stowarzyszeniu
- Strategia Działania
- Kreujemy aktywność sportową
- Świetlica Środowiskowa SŁoNECZKO
- Ścieżka przyrodnicza
- Minisiatkówka
- Spotkania Muzyczne
- Nasi partnerzy
- LINKI
- Kontakt
- EtnoROPA
- Seniorzy 2019
- Odkrywajmy dawne pieśni i piosenki
- eu-Ropa - szkolenia komputerowe
- Sporty Zimowe
- Siłownia plenerowa
- Nauka Pływania - MS
- Wakacyjne zajęcia - MS
- Gorlickie Pieniny
Wyszukiwarka
Z łemkowskiego stołu...

Tradycyjne łemkowskie gospodarstwo to  długa działka , na której stała drewniana chyża. Mieszkała w niej rodzina gospodarza oraz bezrolni pomocnicy. Pod tym samym dachem znajdowały się pomieszczenia dla inwentarza. Łemkowie byli bardzo przywiązani do swojej ziemi, zatem bardzo rzadko i niechętnie opuszczali swoje ojczyste strony. Jedynymi wyjątkami byli maziarze z Łosia, którzy przemierzali długie trasy sprzedając maź, dziegieć i oliwę.

Większość Łemków utrzymywała się z rolnictwa, zatem na łemkowskim stole gościły płody z przydomowego ogródka, z pola i grzyby z okolicznych lasów. Nic nie mogło się zmarnować, łemkowska gospodyni potrafiła przygotować z najprostszych składników bardzo smaczne i różnorodne potrawy.  Najczęściej na codziennym stole pojawiały się potrawy jarskie: kasza z masłem, skwarkami czy olejem lnianym. Z mąki gospodyni wykonywała podłużne kluseczki również podawane z omastą.  Inną potrawą bardzo smaczną były placki z jasnej mąki z dodatkiem kwaśnego mleka i sody, zwane adzymki.   U Pogórzan zaś placki te miały swoją nazwę: prołzioiki albo brołzioki od prołzy czyli sody.  Na śniadanie mastyło: do gotującego się mleka wsypywało się pszenną mąkę, mieszało się aż masa była gęsta jak budyń, wbijało jajko, dodawało cebulkę i masło. Na obiad hałuszki: tarte ziemniaki z mąką i cebulą, które trzeba odcisnąć mocno w dłoniach i wrzucić na wrzątek. Albo kapuściane liście nadziane kaszą – hołubci.  Na deser zaś drożdżowe niesłodkie ciasto posypane kruszonką podawane z maślanką. Ugotowane w wodzie suszone śliwki, gruszki i jabłka to Juha – kompot.  Grzyby leśne smażono ze śmietaną, suszono i kiszono. Często do potraw dodawano kwaszona kapustę  lub na jej bazie gotowano zupy.  W gospodarstwach gdzie trzymano krowy, nie brakowało nabiału – masła, śmietany czy mleka. Olej też wyrabiano w warunkach domowych.

Inaczej w dni świąteczne, w niewielkich gospodarstwach hodowano niewiele zwierząt, zatem mięso pojawiało się na stole tylko przy wielkich okazjach – wesele, kermesz (odpust), świeta.

Przygotowywano wówczas rosół z kury, maczankę – czyli rodzaj wołowego gulaszu z gęstym sosem, który podawano na stół w misce, z której biesiadnicy nabierali nie sztućcami lecz kromką chleba. Daniem odświętnym były też pierogi z nadzieniem z twarogu i ziemniaków, albo z kapustą.

Z postnych dań to: zupa kminkowa, ziemniaki czy kapusta z olejem lnianym (jedynego dozwolonego tłuszczu w tym czasie). Na Wigilię serwowano: kiesełycię, ziemniaki, grzyby na oleju z cebulką, groch, kapustę, fasolę, bób i pierogi z suszonymi  śliwkami.

My w galerii prezentujemy fotografie z przygotowania kilku łemkowskich potraw, które wykonane zostały w ramach warsztatów kulinarnych w ramach projektu „Szkoła Tradycji Łemków i Pogórzan”, dofinansowanego przez Województwo Małopolskie.

Z kolei zaś obok w zakładce znajdują się przepisy.

 

Życzymy Smacznego!

 


Projekt "Szkoła Tradycji Łemków i Pogórzan" uzyskał dofinansowanie ze środków Województwa Małopolskiego oraz z Rządowego Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich 2008

 

 

 

 

    

© Wszelkie prawa zastrzezone     INTERAKTYWNA POLSKA
Webmaster: IAP